Dość tego, nie mam już siły łazić. Przeszedłem chyba z 10km i więcej już się nie da. Opłaciło się o tyle że tu i ówdzie można było skorzystać z darmowych przekąsek ;-)
Nie wiem o co chodzi, ale wszyscy niemcy kupują kawy z proszku w bistro barach na terenie hal za 4 euro/szt a Polak poszedł do Information Center które jest w samym centrum targów - nie dość że internet do oporu to jeszcze na stoliczkach kawa, soki, cola... za free. Aż to podejrzane...
Wszyscy wytypowani producenci kiosków odwiedzeni. Przy okazji również wszyscy którzy zajmują się rfid, a całkiem sporo firm się wystawiało. Co ciekawe, RFID Gen1 ma się jeszcze całkiem dobrze, ale widać że wszyscy mają już w ofercie Gen2 w paśmie UHF.
Zostały mi 2 godziny prądu, niestety. Jakbym znał kogoś w Comarchu to bym pożyczył zasilacz :)
Coś zaraz postaram się wrzucić... stay tuned!
czwartek, 5 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz